GABRIEL KORBUS
Czarnobyl
Czarnobyl to miejsce poza miejscami,
To azyl wśród porzuconych bloków,
Mieszka tam Srebrny Mitra
I roztacza zapomnienie
Na tych, którzy chcą porzucić świat
I patrzeć na niego z daleka,
Myśleć i snuć wizje,
Które mają przynieść światu zniszczenie,
Jak hordy Hunów, których konie
Zdepczą pola Europy.
Przeminie piękno miast
I brzmienie języków,
Ale zostanie azyl,
Który przeniesie prawdę o tym, co było.
***
Umęczony jest ten świat, światło zaczyna wdzierać się w drzewa, a one chcą po prostu żyć w wieczności, w taką noc człowiek powinien biegać wśród tych drzew. Kto tak umęczył ten świat? Nawet w nocy się męczy, ledwo pełza.
Biała wiśnia
Daleko stąd jest wiśnia,
Na której rosną wszechświaty,
Wiatr unosi białe kwiaty,
A każdy z jej owoców ma w sobie miliardy słońc,
Ich smak jest słodki
I pełen życia,
Ale kto odważyłby się je zjeść?
Monolog o nienawiści
„Nienawiść to jedyna namiętność,
Która nie przemija z wiekiem,
Nie dotknie jej starość,
Nie spowolni zmęczenie,
Będzie płonąć w człowieku,
Aż do jego ostatniego oddechu.
Miłość się wypali,
Rozpadnie albo rozleci,
Nienawiść jak komórki nowotworu
Jest wieczna i to nieszczęście człowieka,
Bo żeby móc dotknąć wieczności,
Musi cierpieć, bo i cierpienie
Tak jak nienawiść jest wieczne,
Pełznie zrobaczałe niemowlę,
Piękne w swojej zdegenerowanej brzydocie,
Jego oczy błyszczą mętnym bursztynem,
Jego zęby są jak ości ryby”.
***
Świat zanurzy się w mgłę pokruszonych wspomnień.
Przyspieszyłeś upadek świata,
Kiedyś przyjemność wypłowieje,
Wypali się i straci smak.
Kiedyś szczęście przestanie błyszczeć
I stanie się tylko przebłyskiem w umyśle,
Odblaskiem wspomnienia istnienia radości.
Nie mogą ocalić swojego życia,
Tak samo jak nie mogą go ocalić bogaci,
Których stać jest tylko na tyle,
By kupić przekonanie, że kilkadziesiąt lat stanowi wieczność.
Twoja rozpacz będzie rosnąć,
Ale prawda, którą odkryłeś, nigdy się nie zmieni.
Widzę, że świat jest nieskończony,
A jednak nie mogę uwierzyć w jego wieczność.
Wiem, że światów jest nieskończona liczba,
Przeplatają się ze sobą, są w każdym miejscu
I możesz czerpać moc z ich niewyczerpania,
A jednak nie mogę uwierzyć, by dusza istniała.
Wędruję przez świat, poddaję i jego, i ludzi, próbie,
A świat przez to cierpi,
Lecz mimo tego nie chce dać mi odpowiedzi.
Na tym świecie jest wielu ludzi i wiele bytów,
Które mogłyby zmiażdżyć mnie swoją mocą,
Ale nie mogą mnie złapać.
Ludzki umysł w postrzeganiu jest nastawiony na działanie,
Dlaczego więc nie jest przerażony swoją niemocą?
„Uważasz się za lepszych od ludzi,
Bo umiesz ich krytykować”
„Nie wiedzą, dlaczego tak robią,
Ale to nie wystarczy.
Nie ma lepszych ani gorszych ludzi na tym świecie,
Są tylko ludzie, którzy są dość silni, by wywrzeć to przekonanie
I tylko to przekonanie ma znaczenie”.
Gwiazdy leżą na trawie jak rosa,
Spadają na najbardziej wątłe formy życia
I gasną w zupełnej nieświadomości.
Wszechświat ma największą inteligencję,
Bo jest zsumowaniem wszystkich umysłów
I swojego własnego rozumu.
Ale czy on sam ma także wolę?
Gabriel Korbus (ur. w 1998 r.) — absolwent filologii klasycznej na KUL-u. Mieszka w Lublinie. Autor słuchowiska Cantos opublikowanego na kanale YT grupy audiowizualnej „Nożyce Się Odezwą”.
aktualności o e-eleWatorze aktualny numer archiwum spotkania media autorzy e-eleWatora bibliografia
wydawca kontakt polityka prywatności copyright © 2023 – 2025 e-eleWator . all rights reserved
copyright © 2023 – 2025 e-eleWator
all rights reserved