Skip to content

GRZEGORZ BAZYLAK

Od słupka 255/236 do palika 256/238

Ekshumowani znowu wracają do masowych grobów
jak obraz wyprzedzający ciało pędzą leśną drogą
obok granicznych słupków z anielskimi liczbami

przeskakują przez cmentarne płoty wbiegają na
osiem kolejowych torów rozstawionych zgodnie
z arbitralnie narzuconym wzorcem odległości

na autostradach trzymają się uparcie białej linii
środkowej spychają na pas awaryjny maruderów
w chińskich elektrykach zmęczeni przysiadają

na chwilę pod wiaduktem zanim trafią na nocleg
do zasypanego odpadami poniemieckiego bunkra
którego właz otacza umocowana na odkorowanych

kołkach i zapleśniałych patykach poskręcana biało-
-czerwona taśma ta sama która nieco dalej troskliwie
ochrania przed rozdeptaniem trzy niewielkie mrowiska

wskazujące wąską ścieżkę do szałasu dla bezdomnych
na koniec ściąganych w dół jako beznogie jaszczurki
głuche żmije i leszczynowe ślepce po wizycie na SOR

30.09.2025, Bromberg an der Brahe

 

Przejdź do serwisu żółtodziobie

W oczekiwaniu na instalację i zresetowanie hasła
można przecież założyć na biodra spódnicę z węży
oblepionych puchem i piórami zasłonić frędzlami
z odciętej bliźniętom pępowiny naszyjnik z pereł

odrzuconych przez jadące na rzeź jak na kąpielisko
wieprze bo mniej liczy się w tej przypadkowej grze
substancja ale bardziej jej uroczyste podjęcie w
naszych skromnych progach wydatkowych dla tych

co nie posiadają cojones i objęcie w dożywotnie
obsadzanie przez wspólne dzielenie codzienności
dopóki ubiór a może upiór z otwartego przez swój
upór ekranu w laptopie nie zajmie miejsca twojej

dawno zapomnianej osoby i zgody na zatrzymanie
bezczynności mikroprocesorów zliczających salda
zakleszczonych porodów w podległych im krainach
wokół Morza Karaibskiego odkąd znaczenie znaczy

tylko siebie samo po to aby to co wymówiło gębą
w owalnych gabinetach na plenarnych obradach
czatach spotach forach prawdziwych i szczerych
rozmowach przy kawiorze nazad w tę gębę wzięło
suby lajki łapki w górę olibanum mirrę i nanozłoto

08.11.2025, Bydgoszcz nad Brdą

 

Nordic walking

Ten poniemiecki bunkier do którego wejście zasłania
płachta pordzewiałej blachy jest prawdziwą perłą
w lesie za kolejowym torem gdzie popołudniami
od lat biegają ze swoimi psami domorośli sodomici
którzy regenerują się w ten sposób przed następną
falą porannej samozagłady lub samogwałtu zależnie
od reklamowanych na tingerze i sprawdzonych przez
tiktokerów preferencji seksualnych lub podrzucanych

im niedbale między zwiastowaniem i nawiedzeniem
z niewielkiej kostnicy pod malowanym na niebiesko
wiaduktem wśród narastającego świstu ścieranych
o asfalt tysięcy niedopompowanych opon albo od

czasu do czasu miarowego zgrzytu ślizgającej się po
sobie stali kolejowych kół i znikających za łagodnym
zakrętem karygodnie prostych szyn zanim ich wierne
psy i trailowe buty trafią do kontenera pełnego zwłok

jaguarów lemurów i tygrysich rekinów których żołądki
wypełniają odcięte w hipsterskich porachunkach
na przedmieściach połamane lepkie paluchy
i zbyt długie języki niespodziewanie obce i nowe
jak zimne powietrze haeresis

10.10.2025, Bydgoszcz nad Brdą

 

Mural za myjnią

Mural na szarym betonowym parkanie w kawalkadzie
liter każda ma kształt rozmytej błyskawicy tak aby tylko
słowa puf i syf były czytelne z przeciwległej cmentarnej
perspektywy nadzorowanej całą dobę przez kamery

powielające każdy ruch mięsa w pierwszym stadium
gnicia w seryjnych produktach przyciągających wzrok
przemysłu świadomości który od zawsze odgradza
porzucone wyrobiska piasku od torów kolejowych

z północy na południe odbijając się od bladych twarzy
kilku osiemsetplusowych pasażerek zapatrzonych
w swoje smartfony w klimatyzowanym pendolino
razem z gęstą girlandą rozpalonych do czerwoności

sygnalizatorów podtrzymywanych przez pokryte
grubą warstwą rdzy kratownice obok wbitych w
pozbawione aromatu powietrze dziko rosnących
żywopłotów powyginanych sosen i pozbawionych
pionu nigdy niemalowanych semaforów

13.10.2025, Bydgoszcz nad Brdą

Grzegorz Bazylak (ur. w 1953 r. we Wrocławiu) — prof. dr hab. n. farm. inż., autor wielu publikacji naukowo-badawczych i kilku monografii naukowych. Redaktor naczelny czasopisma naukowego „The Open Chemical and Biomedical Methods Journal” (2008-2013), w latach 1998-2002 współpracownik i członek redakcji ogólnopolskich pism społeczno-kulturalnych: „Awers”, „PAL —Przegląd Artystyczno-Literacki” i „Radostowa”. Mieszka w Bydgoszczy. Wiersze, recenzje i eseje publikował w czasopismach: „Akant”, „Akcent”, „eleWator”, „Fraza”, „Gazeta Kulturalna”, „Lamus”, „Metafora”, „Migotania”, „Nowa Okolica Poetów”, „Nowy Napis co Tydzień”, „Odgłosy”, „Okolice”, „Portret”, „Topos”, „Więź”, „Wyrazy”. Autor zbioru recenzji teatralnych Akcje, zwroty, odsłony. Sezon jubileuszowy Teatru Nowego w Łodzi 1999/2000 (2015), monografii krytyczno-literackiej Faktura czy paragon. O prozie Zbigniewa Wilczyńskiego (1954-2008) i nie tylko (2020) oraz zbiorów wierszy: Dwóch śpiących braci (1974), Za moimi rzekami (1983), Gdańska noc (1998), Dansing Polanica (1999), Wszędzie blisko (2013), Jedna tobie, druga mnie — wiersze i komentarze (2014), Rewolwery Poli Negri (2022), Manekiny Rubensa (2023), Kwartet z Girony (2024), Apteka markiza Pareto (2025).

aktualności     o e-eleWatorze     aktualny numer     archiwum     spotkania     media     autorzy e-eleWatora     bibliografia     

wydawca     kontakt     polityka prywatności     copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved

zachodniopomorski miesięcznik literacki e-eleWator

copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved

Przejdź do treści