KAZIMIERZ BRAKONIECKI
Dziennik berliński. Dzień szesnasty
Dzień piękny, słoneczny, przedwiosenny w nastroju, chociaż wietrzny. Udaję się czerwonym regionalnym pociągiem do Dessau (półtorej godziny, 31,20 euro tam i z powrotem. Równina długa i szeroka. Dużo poprzewracanych sosen i brzóz, widocznie przeszła tędy wichura. Rozbebeszone albo wyremontowane stacyjki — tu wszędzie widać „wkład pracy oraz finansów” w przekształcenie NRD w kwitnące Niemcy. Według mnie, amatora, na to trzeba kolejnych 20 lat.
Widok ze stacji na miasto — bloki, wieżowce, pusta przestrzeń (pozostałości po bombardowaniach zapewne), po której jadą tramwaje i zawracają. Bloki są już odnowione i pomalowane. Całe śródmieście z wieloma zabytkami architektonicznymi zniknęło z powierzchni ziemi. Są rekonstrukcje. Odbudowane kościoły tu i tam rozrzucone bez historycznego otoczenia. Wizytówką nowoczesnego miasta są duże aleje i stojące przy nich zrewitalizowane bloki (jak dekoracja!), eleganckie pudełka, najpewniej z czasów NRD. W Dessau w latach 1925-1932 istniała słynna awangardowa szkoła plastyczna Bauhaus Waltera Gropiusa (przeniesiona z Weimaru), papieża funkcjonalizmu w architekturze dwudziestowiecznej, czego ślady pozostały w samym Dessau (zabudowania szkolne, wille, osiedle). Ta prostota i funkcjonalizm prefabrykatów, kątów prostych, te betonowe pudełka osiedlowe tak pokochane zostały przez kraje socjalistyczne, że architektura tego typu całkowicie zdominowała nasz krajobraz robotniczo-chłopski, wywołując przesyt, mdłości, likwidując wolność wyboru. Gropius, sam lewicowiec i rewolucjonista w architekturze, chciał dobrze. Wydostał się z III Rzeszy, ale tęsknił za zleceniami państwowymi do końca. Jego funkcjonalny, geometryczny styl przydał się hitlerowcom i komunistom, którzy wykorzystali go do budowy budynków mieszczących aparat terroru. A ja mu dziękuję jako skromny mieszkaniec skromnego, niedawno odnowionego, czteropiętrowego betonowego bloku (pudełka) w dzielnicy-sypialni Jaroty. Cóż, na naszych ohydnych przez lata osiedlach na szczęście nie brakowało zieleńców, drzew i krzewów. Żadnych natomiast boisk, kin, pływalni. Albo te jednorodzinne domki jak wycięte z żurnala złego smaku. Takie były pozwolenia. Kubatury z płaskim (niedostosowanym do naszego klimatu) dachem.
Ocalałe, renesansowe skrzydło pałacu (zamku?), a w nim muzeum; obok bloki, plac, ocalony (zrekonstruowany chyba) późnośredniowieczny kościół mariacki z cegły. Niespodziewanie mały ruch na ulicach i chodnikach. Trochę rowerzystów. Jakby wszyscy młodsi i w wieku średnim przenieśli się do zachodnich Niemiec. Brak centrum, aż boli. Smutno tu, pomimo tej rewitalizacji czuje się nadal skutki wojny, nie ma to miasto charakteru. Bo nie może mieć. Hula wiatr po pustych płaszczyznach. Życie stąd wypłynęło. Czuję się trochę jak pomiędzy dekoracjami, które wiatr zaraz przewróci.
Po drugiej stronie dworca budynki Bauhausu. Mieści się tutaj w dalszym ciągu wyższa szkoła projektowania architektonicznego. Niskie, kubistyczne prostopadłościany — typowy zespół betonowych, prostych, przeszklonych, pudełkowatych budynków. Na końcu centrum Bauhausu — przeszklona, duża budowla, której części połączono napowietrznymi korytarzami. Musiała w połowie lat 20. wywierać niemałe wrażenie swoją funkcjonalną elementarnością. Beton nierówny betonowi. Jakość betonu w Polsce stanu wojennego? Delikatnie mówiąc, niewątpliwie dużo gorsza niż w Republice Weimarskiej. Hitler też postawił na zbrojeniówkę i zbrojony beton. Ślady swojej fascynacji pozostawił na Mazurach. Bauhaus za Hitlera był zwalczany z powodu lewicowych poglądów większości wykładowców. Ale przydał się, ponieważ funkcjonalne i tańsze budownictwo dla niemieckich robotników, realizowane według jego wskazań, okazało się nowoczesne i dobre jakościowo. Mój beton to mój blok z betonu, czyli nierówne, popękane płyty, których uszczelnianie wymagało ekwilibrystyki albo rezygnacji z rozumu. Dziękuję ci, PRL, za te zwierzęce wysiłki w walce o byt! Teraz wszyscy walczymy o zbyt!
Powrót. Przypomniałem sobie, że w niektórych (odbudowanych) kościołach niemieckich zburzonych przez bomby lotnictwa RAF-u (w Hamburgu na pewno) znajdowałem na murach malutkie tablice pamiątkowe z tzw. krzyżem z dwóch skrzyżowanych gwoździ z katedry w Coventry jako symbolu pamięci i pojednania. Katedra w Coventry, zburzona podczas nalotu niemieckiego w 1940 r. podczas bitwy o Anglię, stała się symbolicznym miejscem powojennego pojednania. O tej idei i więzi między angielskimi i niemieckimi miastami oraz kościołami burzonymi przez bombowce mówią te plakietki, a nie pamiętam, abym spotkał w niemieckiej świątyni chociaż jedną tablicę, w której byłaby podobna treść o zagładzie polskiego miasta i jego kościołów, przynajmniej Warszawy, tak strasznie poniszczonej przez niemieckie wojsko. Smutno mi i fakt ten dobrze pamiętam — patrzę, chodzę, uczę się cynizmu praktycznego i polityki pojednania sterowanej wybiórczą pamięcią.
cdn.
Kazimierz Brakoniecki (ur. w 1952 r.) – olsztyński poeta, pisarz, tłumacz poezji francuskojęzycznej, animator kultury, kurator wystaw sztuki polskiej XX wieku, współzałożyciel i jeden z liderów pisma, stowarzyszenia oraz fundacji Wspólnota Kulturowa „Borussia”. W latach 1995-2018 dyrektor samorządowego Centrum Polsko-Francuskiego Côtes d’Armor Warmia i Mazury w Olsztynie. Otrzymał m.in. nagrodę im. Stanisława Piętaka (1991), paryskiej „Kultury” (1996), Ministra Kultury (2002), Laur UNESCO (2007), Literacki Wawrzyn Warmii i Mazur (2008). Ostatnio opublikował: tom prozy Historie bliskoznaczne (2008); książki eseistyczno-podróżnicze: W Bretanii (2009), Dziennik berliński (2011), Notes kurlandzki (2017), Dziennik olsztyński (2022); dziennik literacki Cudoziemiec (2018) oraz tomy wierszy: Ciałość (2004), Europa minor (2007), Glosolalie (2008), Obroty nieba (2010), Chiazma (2012), Terra nullius (2014), Amor fati (2014), Obrazy polskie (2017), Erodotyki (2018), Twarze świata (2019), Oumuamua. Atlas wierszy światologicznych (2022), Lekcja poezji dla zaawansowanych (2023), Ostre Bardo (2025).
aktualności o e-eleWatorze aktualny numer archiwum spotkania media autorzy e-eleWatora bibliografia
wydawca kontakt polityka prywatności copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved
copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved