Skip to content

GRZEGORZ BAZYLAK

Ślepa Plamka

Na szpanerskich peryferiach w mieście muzyki
za garażami z falistej blachy gdzie nie wiadomo
dokąd zmierzamy ale kierunek jazdy wydaje się
oczywisty powstał minikartingowy tor po którym

zamiast wyścigowych bolidów i spuszczonych ze
smyczy psów krążą gwiazdy tak jak powinno być
w przekonaniu Zbigniewa Herberta w narzuconej
nam opozycji indywiduum i podmiotu jak ślepe

plamki w których ogień trawi sam siebie ale nie
wszystko co staje im na drodze puszczone wolno
z dymem trzymanych w ustach waporyzatorów
które dają paliwo wiszącym przy laptopie zamiast

kluczy i kodów dostępu do rzadkich pierwiastków
w człowieku objętym sankcjami za niewinność
jedzącemu piasek popijany wodą byle się nie dać
złamać widzialnemu i przemijającemu co tkwi

bez celu w jednym kręgu żyjących i nieżywych

25.10.2025, Koronowo nad Brdą

 

Bednary

Musiał natychmiast wysiąść z tego pociągu
który nagle bez powodu zwolnił bieg uciec
od smrodu lizolu petów potu moczu wódy
jak najdalej od tej bez końca wyjącej suki

własnego ja pozbawionego świata języka ciała
całkiem jak z wiersza Andrzeja Babińskiego
zapisanym na niebie przez odcięty od kości
śródręcza palec wskazujący aby pójść tutaj

bez obaw wzdłuż od czasów cara Mikołaja
wytyczonych torów iść tylko na wprost jak
po nitce ściegu splotu łączących się gdzieś
na horyzoncie kolejowych szyn bo żywemu

głowa nigdy nie odpada od włosów najwyżej
zostanie wplątana pomiędzy koła jadącego
z Kutna składu 41 wagonów jak prawa dłoń
z której zostanie tylko kciuk niezbędny do

kreślenia znaku krzyża podczas chrztu i
do ssania zamiast sutka do wznoszenia
w górę w geście aprobaty dla dokonania
ostatecznej separacji czwórki od jedynki

akurat w trzynastym dniu kalendarzowej
wiosny w połowie dystansu do wiecznego
powrotu Wielkanocy do Łazieńca i matki
w dolinę prawej dłoni teraz już niezdolnej

do trzymania pióra ołówka włóczni miecza
toporka noża gitary lub pokerowych kart ze
skromnego arsenału niezawodnych broni
poety wyrwanego przemocą z butów Ikara

aby stanął słupka przed słońcem w zenicie
na obu przetrąconych kolanach śpiewając

28.10.2025, Ciechocinek nad Wisłą

 

Pierwotny status

W kodzie paryskiej ulicy bierność istnieje nie znacząc
zanim zacznie znaczyć to czysta mowa odbić ciemnego
nieba w lśniących szybach witryn która może przybić
na moment twoją uwagę aby dobić z nią do krawędzi

jezdni a potem rozbić w chwili czołowego uderzenia
wypełnionej cuchnącymi szmatami czarnej furgonetki
w szczelnie przylegające do twego ciała żałobnika grube
wełniane palto którego materia jest bierna co nic nie

znaczy dopóki nieruchomy płonący punkt dostrzegany
wciąż od kilkunastu miesięcy przez nosiciela tego palta
nie wyciśnie z niego łaski sensu która kiedyś opuściła
geograficzną szerokość nie wiedząc że wtedy już na

zawsze to palto umrze powracając razem z nim do
dzieciństwa w Utr pod Bayonne jako cząstkowy detal
który zmienia postać całości w fotografię bez ojca
obok ukochanej matki babki i ciotki

31.10.2025, Bydgoszcz

 

Halloween

Przezroczysta mowa odbić kolorowy szalik
w szkocką kratę który zastąpił czarny szal
pokryte złotem liście miłorzębów i niskich
brzózek w świetle zachodzącego słońca

brutalna gra w odbijanego od błękitnych
ścian natrętne postukiwania w szare drzwi
przerywany dźwięk z pogrążonego w apatii
domofonu nagłe i ulotne gitarowe solówki

jak okrzyk mewy przeszukującej nieznany
teren oczy w kroplach żywicy czekoladowe
plamki na języku skóry przeciętego motyką
leszczynowego ślepca naocznego świadka

wyciągania ofiary z łóżek spod kory ściółki
kamieni tych wszystkich którzy nie wierzą
że groby poetów także umierają a potem
śpiewają jak wampiria w jazzowych

solówkach niewidomego od urodzenia
pianisty Tete Montoliu i wariacjach jego
przyjaciela Jordi Sabatés Navarro

01.11.2025, Bydgoszcz

Grzegorz Bazylak (ur. w 1953 r. we Wrocławiu) — prof. dr hab. n. farm. inż., autor wielu publikacji naukowo-badawczych i kilku monografii naukowych. Redaktor naczelny czasopisma naukowego „The Open Chemical and Biomedical Methods Journal” (2008-2013), w latach 1998-2002 współpracownik i członek redakcji ogólnopolskich pism społeczno-kulturalnych: „Awers”, „PAL —Przegląd Artystyczno-Literacki” i „Radostowa”. Mieszka w Bydgoszczy. Wiersze, recenzje i eseje publikował w czasopismach: „Akant”, „Akcent”, „eleWator”, „Fraza”, „Gazeta Kulturalna”, „Lamus”, „Metafora”, „Migotania”, „Nowa Okolica Poetów”, „Nowy Napis co Tydzień”, „Odgłosy”, „Okolice”, „Portret”, „Topos”, „Więź”, „Wyrazy”. Autor zbioru recenzji teatralnych Akcje, zwroty, odsłony. Sezon jubileuszowy Teatru Nowego w Łodzi 1999/2000 (2015), monografii krytyczno-literackiej Faktura czy paragon. O prozie Zbigniewa Wilczyńskiego (1954-2008) i nie tylko (2020) oraz zbiorów wierszy: Dwóch śpiących braci (1974), Za moimi rzekami (1983), Gdańska noc (1998), Dansing Polanica (1999), Wszędzie blisko (2013), Jedna tobie, druga mnie — wiersze i komentarze (2014), Rewolwery Poli Negri (2022), Manekiny Rubensa (2023), Kwartet z Girony (2024), Apteka markiza Pareto (2025).

Andrzej Ballo: Co myślę o myśleniu?

Maciej Kowalski: wycinki dziennika. 10 [Warszawa 2025]

aktualności     o e-eleWatorze     aktualny numer     archiwum     spotkania     media     autorzy e-eleWatora     bibliografia     

wydawca     kontakt     polityka prywatności     copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved

zachodniopomorski miesięcznik literacki e-eleWator

copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved

Przejdź do treści