NINA GARDOLIŃSKA
***
Wyjaśnić nieistniejące, powstałe z minionego nieistnienia
w nieistnieniu. Nierozwiązywalne równanie rozciąga się
we wszechstrony. Liczby przemienione w rzeczy,
cząstki składowych stale w ruchu. Co się wciąż widzi,
zobaczyć można dopiero po czasie.
Pragnienie pałaców porządku,
przepastnych ogrodów poznania.
Cięciwa wiedzy trwa w napięciu,
drży strzała pewności.
Biegnąc przez park, cmentarz
Zima już, a domu jak nie było, tak nie ma.
Słowa to piaszczyste drogi, zbrązowiałe pola,
lalka z ludzkiej kości ma nowy łachmanek.
Ogolona głowa, chustka, strupek
na ściętych bólem ustach.
Pielęgnować wstyd, z nikim się nie zgadzać,
być ściganą przez pychę, dziką pewność, sztandar.
Nie znajdować niczego wśród ciemnostek katedr
(choć kuszą, wbijają się w oko).
Nieść pal, koło i rozpięte na nim ciało —
słusznie wystawione na żer, obrzmiałe od winy.
Puste, miałkie gesty, myśl niezmienna.
Nie pomoże trybunał ni proces, sznur, dłonie ofiar,
kat robiący zdjęcie.
Warsztat zamknięty
Zakryj usta, zasłoń oczy, odłóż pióro, opuść ręce.
Nie wychodź na ulice, nie oglądaj się za dziewczętami.
Pochyl głowę, łkaj i nie zważaj na synów skrobiących
w zamknięte drzwi. Na swą obronę miej tylko puste kartki,
pojedyncze słowa, zdania urwane w połowie.
Zamiast kipiących śmietników — surowe wnętrze pokoju
wyzute z barw i światła. Czym jest widok za oknem,
czym wnętrze głowy — skrzynki zatrzaśniętej na głucho —
a czym miasto, po którym błądzisz w nadziei,
że gdzieś ten ciężar podrzucisz lub zgubisz?
Nina Gardolińska (ur. w 2003 r. w Kutnie) − przed debiutem, laureatka konkursów poetyckich. Publikowała w miesięczniku „Suburbia” i na stronie wydawnictwa j.
aktualności o e-eleWatorze aktualny numer archiwum spotkania media autorzy e-eleWatora bibliografia
wydawca kontakt polityka prywatności copyright © 2023 – 2025 e-eleWator . all rights reserved
copyright © 2023 – 2025 e-eleWator
all rights reserved