EUGENIUSZ TKACZYSZYN-DYCKI
Większe i mniejsze żywoty polskie. 19
MICKIEWICZ CEZARY. „Żołnierz 77/p.p. Armii Krajowej Ziemi Nowogródzkiej”, autor Poematów i wierszy, które ukazały się w dwóch tomach. Ale chętnie posiedziałbym nad wspomnieniami sybiraczki Ireny Tańskiej (1936-2023), o ile Tańska, urodzona w Łunińcu, opublikowała ałtajską relację. Wszystko przede mną, może uda mi się przeczytać nie tylko Poematy i wiersze, myślę również o spotkaniu z twórczością Władysława Zajewskiego.
Profesor Zajewski ogłosił kilka książek poetyckich, m.in. Z Horacym opuściłem miasto moje. To skądinąd nieprawdopodobny tytuł. Ulegam naszym Dorocińskim i Zajewskim, nie mówiąc o Mickiewiczu.
[19 XII 2024]
P. KRYSTYNA (zm. w 1940 roku). Stefanię (Stenię) Ostaszewicz deportowano z powiatu święciańskiego (13 IV 1940), zakładam więc, że Bronia S., Krysia P. i Zosia były zabrane z okolic Święcian: „Zosia straciła urodzonego w pociągu syna. Zmarł w ostatnim dniu podróży. Zamarzł najprawdopodobniej, gdy matka nieświadomie, w czasie snu, odkryła go. Zdecydowała pojechać dalej, z krewnymi, których przypadkowo spotkała w jednym z wagonów. Krysia zmarła na zapalenie płuc jeszcze przed Uralem. Pozostali towarzysze z wagonu jechali częściowo samochodem ze Stenią, a częściowo na saniach. Dojeżdżali do rzadkiego lasu, który szybko zmienił się w kępy krzewów i drzew i tak ciągnął, aż do osiedla, gdzie stanęli” (wieś Biała).
Relacja poety Kazimierza Ostaszewicza (1938-2021) jest tu i ówdzie chaotyczna, a także przegadana, lecz Długie drogi Syberii wciąż pozostają dla mnie książką istotną; najchętniej Długie drogi Syberii opublikowałbym ponownie (czyli po raz czwarty), proponując uporządkowanie i opracowanie tekstu.
Nie umiem powiedzieć, dlaczego NKWD deportowało dwulatka, czym ów dwulatek zawinił. Nie przeżył Zbigniew Ostaszewicz (1936-1946), starszy syn nauczycielki.
[4 II 2025]
POPKO JAN. Z relacji Jana Popki wybieram kolejny fragment („kiedy ojciec przyszedł z łagrów, to zaraz postanowiłem pojechać do wojska”), poruszyła mnie zwłaszcza wzmianka o sybiraku staruszku, któremu Jan Popko okazał wiele serca: „Niejedna matka, mając czworo dzieci, pracowała w pocie i krwi i nie mogąc zapracować na kawałek chleba dla dzieci, ściągała ostatnią koszulę i za kawałek chleba oddawała, byleby utrzymać to dziecko niewinne. Niestety, dużo dzieci poumierało z głodu. Co [do] dorosłych osób, to stwierdzić nie mogę, bo nie widziałem. Tylko jeden staruszek, mający 72 lata, będąc bez żadnej opieki, zmarł z rozpaczy. Co mogłem, to pomagałem, ale wszystkich dopatrzeć nie byłem w stanie, bo i sam ledwie po świecie chodziłem”.
W owym staruszku widzę siebie. ETD do pewnego czasu ściboliłby wiersze, długie cykle wierszy, a następnie uległby sowieckiej beznadziei. Pamiętajmy, co powiada sybirak Jan Popko: „dużo dzieci poumierało z głodu”.
[25 IV 2024]
POPŁAWSKA ANNA (ur. w 1928 roku). Niedawno przeczytałem relację Jana Popławskiego (Rodzina Popławskich w Kazachstanie w latach 1940-1946), zasiadam natomiast do relacji, którą napisał grodnianin Mirosław Popławski (Dotarłem nad Bajkał i wróciłem). Mam więc niemal gotową notatkę pod tytułem Popławscy w łagrach i na zesłaniu, bo dobrze pamiętam, że Adolf Popławski, skądinąd malarz, opublikował swoje świadectwo.
Nie zaniedbam notatki Domańscy w łagrach i na zesłaniu, zmobilizuję się, ażeby zebrać kilka wzmianek o księdzu Domańskim, deportowanym ze wsi wołyńskiej 10 lutego 1940 roku: „Kiedy skończył odmawiać modlitwy, otworzył futerał skrzypiec, wyjął instrument, umieścił go pod brodą i zagrał znajomy hymn. (…) Prawie wszystkich opuścił strach. Ludzie dołączali do księdza, śpiewając pomimo zamieci. Mama nadawała ton pieśni. Ksiądz jaśniał radością, grając dla współpasażerów. Kiedy śnieżyca w końcu ustała, pociąg ruszył dalej, ale teraz w sercach uwięzionych w nim ludzi pojawił się mały promyk nadziei, wzniecony przez skromnego wiejskiego księdza” (Józefa Nowicka).
Transport wyjechał z Łucka, m.in. z ośmioosobową rodziną Nowickich, których z Wołogdy zawieziono do „kolonii polskich zesłańców” w Chołmie. Ksiądz Domański zatem znalazł się w wołogodzkiej obłasti.
[19 IX 2024]
POPOWSKI JAN (ur. w 1888 roku). Dziewięcioosobową rodzinę Popowskich deportowano do „obłasti archangielskiej, posiołek Lednia, rejon Leńsk nad rzeką Wyczegdą”. Zajrzyjmy do relacji Jana Popowskiego („został wywieziony z Polski do Rosji na zagładę”), każda relacja wydaje mi się istotna, ale świadectwo Popowskiego trzeba koniecznie uwzględnić w poezji, wprowadzić do tekstu, w którym uda się przedstawić poniewierkę sybiraków: „Po amnestii (…) z rodziną swoją zostałem umieszczony w kołchozie Enkalop w rejonie Bustan (…). I tak 10 lutego 1942 r. wstąpiłem do armii polskiej. Od lutego do 15 kwietnia zmarło mi z głodu troje małoletnich dzieci i żona”.
O Romanie Żarczyńskim wiemy na pewno, że zmarł gdzieś w wołogodzkiej obłasti. Bo Żarczyńskich i Żarskich również deportowano. I Świrskich, i Zdzichawskich. O panu Zdzichawskim z Wilna napiszę kiedy indziej.
[3 X 2023]
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki (ur. w 1962 r. w Wólce Krowickiej k. Lubaczowa) — poeta. Laureat Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny (1991), Nagrody Literackiej im. Barbary Sadowskiej (1994), Nagrody Niemiecko-Polskich Dni Literatury w Dreźnie (1998), Hubert Burda Preis (2007), Nagrody Literackiej Gdynia (2006, 2009), Nagrody Literackiej NIKE (2009), Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius (2012, 2020), Nagrody Miasta Münster (2021). Wydał tomy wierszy: Nenia i inne wiersze (1990), Peregrynarz (1992), Młodzieniec o wzorowych obyczajach (1994), Liber mortuorum (1997), Kamień pełen pokarmu. Księga wierszy z lat 1987-1999 (1999, wyd. słoweńskie 2005), Przewodnik dla bezdomnych niezależnie od miejsca zamieszkania (2000, 2003), Daleko stąd zostawiłem swoje dawne i niedawne ciało (2003), Przyczynek do nauki o nieistnieniu (2003), Dzieje rodzin polskich (2005, wyd. austriackie 2012), Poezja jako miejsce na ziemi (2006), Piosenka o zależnościach i uzależnieniach (2008, 2009, 2018, wyd. czeskie 2018, wyd. litewskie 2020), Rzeczywiste i nierzeczywiste staje się jednym ciałem. 111 wierszy (2009, wyd. serbskie 2018), Oddam wiersze w dobre ręce (2010), Imię i znamię (2011), Podaj dalej (2012), 10 wierszy na wszelki wypadek (2012, w: Krzysztof Hoffmann Dubitatio. O poezji Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego), Antologia (2013), Kochanka Norwida (2014, 2023), Tumor linguae (Wiedeń 2015), Jasnowidzenie (2015, w: Grzegorz Tomicki Po obu stronach lustra. O poezji Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego), Nie dam ci siebie w żadnej postaci (2016), To ciało mogło być moje (2017), My się chyba znamy. 111 wierszy (2018), Dwie główne rzeki (2019), Gdyby ktoś o mnie pytał (2020), Ciało wiersza (2021), Przeszłość zagarnia swoje piękne dzieci (2025) oraz tom prozy Zaplecze (2002). Wybory wierszy ukazały się m.in. w języku angielskim, bułgarskim, czeskim, hiszpańskim, litewskim, niemieckim, serbskim, słoweńskim, ukraińskim i włoskim.
aktualności o e-eleWatorze aktualny numer archiwum spotkania media autorzy e-eleWatora bibliografia
wydawca kontakt polityka prywatności copyright © 2023 – 2025 e-eleWator . all rights reserved
copyright © 2023 – 2025 e-eleWator
all rights reserved