LIVIA ŞTEFAN
pokój 530. błyszczysz 13
dzień szybko upływa noc jest objawieniem
surowe i krwiste jest to miasto zatrute zbrodnią i smogiem
przy barze proszę o kolejny kieliszek mocy i kto wie
czy będzie to ostatni kto to wie
widzę cię świat z którego przychodzisz mnie pociąga
nie mam czego ci zarzucić nie teraz
umysłem zmęczonym od alkoholu ciągnę się za tobą
postąpiłam tak źle tak bardzo źle
odczuwałam tylko przyjemność
umysłem zmęczonym od takiej ilości alkoholu ciągnę się za tobą
i twoim niegrzeszącym pięknem
całą sobą poszukuję trochę wdzięku trochę gwałtu
postąpiłam tak źle tak bardzo źle
na nicostki wydałam całą wolność
otrzymałam tylko to czego mogłam się wyzbyć
proszę o kolejny kieliszek alkohol
spływa do wewnątrz
z nieoczekiwaną czułością
tak jakby miał pokochać bardzo biedną dziewczynę
postąpiłam tak źle
wysłuchałam wierszy wiersze były tragiczne
postąpiłam tak bardzo źle
naprawdę bardzo źle
chciałam lepszego życia
poczułam tylko koniec przyjemności
pokój 511. hiraeth. Sztokholm jest zimny
jadłam mrożoną pizzę i niekiedy banany
ufałam swojej samotności
w ciepłe dni chodziłam na rynek
ze zgarbionymi plecami zmęczonym krokiem niedzielne
sandały chlupały w roztopionym asfalcie
czekałam na podróż której miałam nie odbyć
byłam, potajemnie, kimś ważnym
jadłam dużo słodyczy piłam wytrawne giny
ze słoika o pojemności 800 mililitrów
czasami dotykałam czyichś pleców
rozmemłane łóżko pościel wszędzie porozrzucana
bywały dni wymagające odosobnienia & autokontrola
deszcz i mroźne wieczory kiedy włączałam piekarnik
dom pachniał gazem, skóra pachniała gazem
wszystko pachniało gazem
ufałam w pełni swojej samotności
nie żądałam niczego skomplikowanego
uwodzenie było praktykowane na poziomie języka
zanurzałam się w technologii amorficznej
w panice papierosów na ukończeniu
w przewalających się hałasach przez dzielnicę
w szelestach ptaków
przybywających z nizin aby śpiewać wśród śmieci
rozrzuconych po całym mieście
milczałam niezmiernie w swojej samotności
bardzo dużo gotowałam dla jednej osoby
cierpiałam na bezsenność dla jednej osoby
wypijałam z siebie siłę
z lodem
czasami całowałam kogoś w twarz i uciekałam
byłam trędowata nie kochałam nikogo zapadałam
w rozmarzenie całymi dniami
oddawałam się ekscesom estetycznym
ufałam swojej samotności
czasami chodziłam tam gdzie coś się działo
gdzie gromadziły się
dziewczyny rozpaczliwie piękne
gdzie błyszczące zwierzęta
społeczne w nadzwyczaj niecodziennych strojach
tam chodziłam
wulgarna i niepowtarzalna byłam
jak spokój
który pozostaje
po każdej rzezi
byłam, potajemnie, kimś ważnym
ufałam swojej samotności
bolało mnie było aż tak pięknie
pokój 360. red ring of loneliness. glamour
zachodzi słońce nad archipelagiem i jachtami
wypełnia się spektralnymi gestami
bądź szczera
kiedy patrzysz na to wszystko
co widzisz?
kokainę, szklanki pełne do połowy
i wysokogatunkowe mieszanki
lubieżnie indygowe jest niebo
ty co widzisz?
jeśli kiedyś na coś czekali
chcieli luksusowych apokalips
szybko i hurtowo
zażytej wiary i nuklearnego pragnienia
wieczór po wieczorze
wszystko zostało oddane diabłu
w ciszy
odgrywamy sobie niszczące
scenariusze publiczności z wlepionymi oczami
co jest gorsze
od rozpoznania że jesteś sam
i że absolutnie nikt
cię nie słucha
ratings i zgroza Laura Palmer
5 gwiazdek i strach przed śmiercią
ukłony
głębokie ukłony
w kierunku szumu nocnego życia
przynieś mi coś dobrego
10 gramów kraku przywiezionych
z Watykanu
przeszczęśliwa chcę powiedzieć
gin and drugs, my dear lady, gin and drugs
stany erotyczne
i zły pocałunek osławiony w dzielnicy
podrzuć mi trochę wdzięku dla
dziewczynki z getta
ponieważ piję i myślę
o jej życiu
śmiertelnym i niedostępnym
o jej życiu
z gówna
upływa jeszcze noc Laura Palmer
podczas snów zawsze mam
bezsenność
wiem że cię nie przekonam
upowszechnia się coś nieprzetłumaczalnego
w systemie i
zawirusuje
w tej
rodzinie
wszyscy jesteśmy szaleni
nikt
się nie
wymknie
pokój 406. electroputas. manipulacje magiczne
nie możesz im powiedzieć że spojrzenie kompulsywnie skanuje noc w poszukiwaniu dziewczyn
i brudnych przestrzeni gdzie wiesz że się kryją. że miasto wykopuje w tobie głębokie kreski że tysiące neonów
obiecuje skondensowane utopie i dzikie uzależnienia że wszystko co wyznacza świecący kolor jest żądzą
perfidną i pustą. nie możesz o tym zwyczajnie porozmawiać. nie z każdym
powiedziała: siadaj przy stole i pij
usiadłam przy stole, otworzyłam piwo, wypiłam
teraz opowiedz mi co widzisz
w mojej głowie był już wieczór, siedziałam na ławeczce
& opowiedziałam:
widzę że w mojej głowie jest wieczór
widzę że czekasz żebym mówiła i piła
stół jest gładki, dywan czysty
na ścianie
bledną i gasną lampy
teraz powiedz mi co czujesz
& powiedziałam: czuję że w mojej głowie jest wieczór
czuję że chciałabym żebyś mnie ugryzła i żeby mnie bolało tam gdzie mnie całujesz
po angielsku lust
słowo to jest jak ślina która spływa mi
po plecach
na ścianie
bledną i gasną lampy
falowanie lust siniak
w kolanach lust
paznokcie lust coś
doskonałego lust niczym światło
w japońskim haiku
powiedziała: uczyń to szczerzej
& napisałam: szczęście jest pewnego rodzaju hasłem
szczęście jest wtedy gdy znajduję
na mydle twoje pojedyncze włosy
przełożył Enormi Stationis
Livia Ştefan (ur. w 1982 r. w Giurgiu) — poetka, prozaiczka, fotografka. Mieszka w Bukareszcie. Tłumaczona na: angielski, hiszpański, niemiecki, słoweński, szwedzki i turecki. Wydała tomy poetyckie: re.volver (2012), Lolita 32 (2016). Thanato Hotel (2019).
Enormi Stationis (wł. Bartosz Radomski, ur. w 1983 r. w Płocku) — filolog klasyczny i tłumacz z języka rumuńskiego. Absolwent Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Mieszka i pracuje w Warszawie. Uczestnik i współorganizator manifestacji poetyckich. Reprezentował Polskę na Międzynarodowym Festiwalu Poezji w Bukareszcie (2017), na Den Poezie w czeskiej Pradze (2017) i podczas Europejskiej Wiosny Poetów w Kiszyniowie (2018). Finalista Nagrody Europejski Poeta Wolności za przekład rumuńskiej poetki Nory Iugi. Wiersze i tłumaczenia publikował na łamach wielu polskich i zagranicznych czasopism literackich oraz portalach literackich. Tłumaczony na: angielski, czeski, grecki, gruziński, hiszpański, rosyjski, rumuński i włoski. Wydał tomy: Centaurydy (2016), Agharty (2017), Gilgamesza. Theatrum Anatomicum (2020) i Duatu (2021).
aktualności o e-eleWatorze aktualny numer archiwum spotkania media autorzy e-eleWatora bibliografia
wydawca kontakt polityka prywatności copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved
copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved