Skip to content

ROBERT KANIA

pokarm

szklana podłoga światło przenika od dołu
dziewczyna w czerwonym czyta o warzywach 
którymi się staniemy i dostaje dwa punkty mniej
od dziewczyny w żółtym czytającej o żółwiu

z facetów zapamiętam tylko dżina z Pragi
podobno kiedyś nakarmił bezdomnego pomarańczą

jakiś slam, nie pamiętam kiedy

 

po żydowsku

Piotrowi Matywieckiemu

miałem już nie pisać
o zagładach wołyniach powstaniach
to miejsce miał zająć Bóg
jednak potknąłem się o kamień
/graniczny/

i usłyszałem krzyk matki usiłującej nie krzyczeć
/po żydowsku/

 

niedziela pewnej pary
[w mieście postprzemysłowym średniej wielkości]

i będziemy się ogrzewać

masz to coś zostań proszę ciągle trwa rosyjska ofensywa intensywny poranek nie ma się nad czym zastanawiać trzeba dokładnie wymieszać zapłacę tata w pace masz fajne cycki wyślę ci czekoladki przytulisz mnie? nie mogę teraz rozmawiać wszystkie dywany 20% taniej obiecuję zamów

dostawa za zero złotych pyszne orzeźwienie spróbuj będzie dochodzenie wkrótce będziemy bliżej przejdziemy na ty w imię sprawiedliwości to od adrenaliny czasem młode dziewczyny interesują się takimi mężczyznami tęsknisz? program zawiera drastyczne sceny tylko dla widzów dorosłych

myślisz że przegrasz dwa dni w Paryżu? kurczak będziesz miała kurczaka tymczasem fashion tv has moved to a new frequency zadzwoń teraz a otrzymasz dodatkowo lampki w czterech kolorach gratis totalny remont bez drogi do domu grunt to ogród w ogrodzie rosną mandarynki będzie smaczna rozpusta

ale kościół będzie zimny
komunikanty przykleją się nam do podniebień

pokój z telewizorem, codziennie

 

wiersz o lecie pisany w środku zimy

poszła zapatrzyć herbatę a my się rozpisujemy
wodzę wzrokiem po pokoju przede mną siedem
wyhaftowanych śnieżynek pod lampą cztery
gałązki jemioły za mną ledowe światełka w słoiku

i jak tu pisać o lecie

trzeba je wywołać ze wspomnień albo wyobrazić sobie
całkiem nowe lato w którym nikt nie umiera wtedy
gdy jemy ostatni posiłek przed wylotem z Korfu

warsztaty poetyckie, grudzień 2024

Robert Kania (ur. w 1964 r. w Opolu Lubelskim) — poeta, były prezes Polskiego Stowarzyszenia Haiku (2015-2018). Mieszka w Warszawie. Publikował m.in. w: „biBLiotece”, „Fabulariach”, „Przekroju”, „Przydrożach”, „sZAFie”, „Tekstualiach” i w brytyjskim magazynie „Ink Sweat & Tears”. Wydał tomy poetyckie: spot (2014, nominacja w konkursie „Złoty Środek Poezji” na najlepszy poetycki debiut książkowy roku), 39 haiku (2015), wołynie i inne wiersze (2017; tom ukazał się również po bułgarsku w przekładzie Łyczezara Seliaszki prizivi i drugi stikhotvoreniya — 2018), noc amerykańska (2021) i 49 (2025).

aktualności     o e-eleWatorze     aktualny numer     archiwum     spotkania     media     autorzy e-eleWatora     bibliografia     

wydawca     kontakt     polityka prywatności     copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved

zachodniopomorski miesięcznik literacki e-eleWator

copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved

Przejdź do treści