DARIA K. KOMPF
*
(nie) widuję cię w swetrze którego nie zrobiłam (nie)
chodzisz z uśmiechem schowanym w golf oczy (nie)
błyszczą spomiędzy splotów
nie wbijasz palców w miękkie lub szorstkie rękawy
nieświadomym ruchem (nie) szukasz kieszeni
wiem
wełniane motki leżą w kartonie na szafie
parę razy przeliczyłam ilość oczek które mogłyby mi spaść i ilość
tych które musiałabym nadrobić
ale mama mówiła:
to nie jest zajęcie dla ciebie
najpierw czekałam by dorosnąć
udowodnić że nie ma racji
teraz udaję młodość
tymczasem mama mi umarła a tobie (nie) jest za gorąco w swetrze
*
w oknie
na trzecim piętrze wyrywała się
szarpała ta biała
niema zwykle spokojna firana
jej próby chwycenia gałęzi przy parapecie
za każdym razem
kończyły się pospiesznym urywanym szarpnięciem
czy zdążę jej pomóc zerwać się do lotu
zanim wiatr zmieni wobec niej zamiary?
liczę w pamięci stopnie schodów i
nie wiem
czy się do niego wyrywa czy jemu opiera
*
lokator spod ósemki
dla niektórych sąsiad
dla innych kolega
statystyczny mieszkaniec miasta
utrapienie wspólnoty
nie zauważa
najważniejszych potrzeb
nie zamiata klatki schodowej
worki ze śmieciami zalegają
na korytarzu obok drzwi
zdarzało się i 15 pustych butelek
lokator nie ucieka wzrokiem
wspólnota ustaliła
zanim lokatora wykluczy
wysłać pisemne upomnienie
powołać się na
naprędce stworzony
regulamin
określa jasno:
sprzątamy klatkę systemem zmianowym
co wypada raz na 2 tygodnie
na zamieszkiwanym piętrze wraz
z półpiętrem
lokator spod ósemki uświadomił wspólnocie z której go wykluczono
że jedno półpiętro — to od strychu
wedle spisanych reguł pozostanie niesprzątnięte
i kto za to ponosi odpowiedzialność?
na kilku z rzędu zebraniach ustalono:
że skoro lokator spod ósemki i tak nie należy do wspólnoty
a strychowe półpiętro jest niczyje
należy jemu przydzielić sprzątanie
a jego przydziałem podzielić się z resztą sprawiedliwie
ze strychu prawie nikt nie korzystał więc
lokator spod ósemki raz w roku
o ile pamiętał
chodził tam pozamiatać
ale częściej przystawał przy oknie przez które zaglądały gołębie
patrzył na Warszawę która nocą maleje
zyskał nowe terytorium i czuł
że może oddychać pełną piersią powietrzem z zawiesiną kurzu
i mieszaniną kwiatowych zapachów chemii domowej
dolatującą z niższych kondygnacji
że wszystko jest ustalone regulaminem i że nadal już pełnoprawnie
może robić to co dotychczas
lokatorowi spod ósemki zaczęto się kłaniać
okazało się że ma na imię Stanisław
a czasami Staszek
*
turecki pilot nie ustaje w zaproszeniach na lot
w tę i z powrotem
lecieć nie lecieć
w tę polecieć?
czy z powrotem?
chciałby mi pokazać
świat z góry
zgrabne dłonie na sterach
biały uśmiech przewodnika po wysokościach
chciałby świat złożyć u mych stóp
by je potem całować
*
popatrz na ten kawałek błękitu
szukałam czegoś
więcej od ponad nade i wszystko
więcej od mniej
mniej od więcej
wyżej od niżej
szukałam w pełnym i pustym
górna granica — zaledwie westchnienie
dolna — wulgarna rzeka
pomiędzy kocham a boję się
świat
w kroplach spływających po szybie
które nie mogą się wedrzeć do środka
wiersze pochodzą z tomu Ptaszyna. Koniec czyli początek (2022)
Daria K. Kompf — poetka, ilustratorka, artystka wizualna, scenografka. Ukończyła Uniwersytet Artystyczny im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu na Wydziale Architektury na kierunku Scenografia. Współtworzy Festiwal Dużego Formatu, wspiera i promuje projekty kulturalne i artystyczne. Zaprojektowała i zilustrowała ponad 270 książek, równolegle pracuje jako producentka i projektantka wizualna przy produkcjach filmowych i wydarzeniach artystycznych.
aktualności o e-eleWatorze aktualny numer archiwum spotkania media autorzy e-eleWatora bibliografia
wydawca kontakt polityka prywatności copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved
copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved