MARZANNA ROSIŃSKA
Dom
Nie pyta, dlaczego wracasz rzadziej,
Drzwi otwierają się same
Tylko na krześle sweter
Nie w twoim kolorze
I lustro, które widzi jakby obce twarze,
W oknie wiatr firanką się bawi,
Jeszcze cię rozpoznaje
I stary zegar,
który wciąż do snu układa.
Ty jednak
nadal gubisz sny
Rozsypałam się
Wśród zielonych barw liści,
które pamiętają szept drzew z gaju Driad
i galop centaurów w nocy
W dudnieniu kopyt Pegaza
który wyłania się z mitów.
Przecina ciszę snu i dnia,
zostawia rysy na wyobraźni
Niesie marzenia tam,
gdzie zwykle konie nie mogą dotrzeć
Rozsypałam się w śmiechu satyrów i nimf,
które przenikają oba światy,
których granice są tylko sugestią,
westchnieniem snu,
który nie daje się ujarzmić
Rozmowa cienia ze światłem
Cień mówi:
— Dlaczego zawsze jesteś przede mną?
Chciałbym oświetlać ci drogę.
— Byś nie dotknął krawędzi ciemności —
odpowiada światło.
Cień na to:
— Chcę spotkać ciemność,
by odnaleźć wszystkie sny ukryte w jej łonie.
— Po co ci sny? —
pyta światło.
— Ciemność lubi samotność.
Nie przyjmuje światła,
przegania cienie,
bo przypominają jej o blasku, który był.
— Idę przed tobą —
wyjaśnia światło —
byś mógł przykucnąć w cieniu drzewa,
prześlizgnąć się po murach,
goniąc inne cienie,
a nie gasnące sny, które unoszą się w powietrzu.
Może nie wezmę cię za rękę,
nie puszczę przodem,
ale nasza wędrówka trwa
po granicy dnia i nocy,
gdzie każdy oddech staje się wiecznością.
Marzanna Rosińska (ur. w 1966 r.) — nauczycielka, absolwentka Studium Nauczycielskiego. Mieszka w Augsburgu. Publikacja niniejszych wierszy jest jej debiutem literackim.
aktualności o e-eleWatorze aktualny numer archiwum spotkania media autorzy e-eleWatora bibliografia
wydawca kontakt polityka prywatności copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved
copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved