Skip to content

MACIEJ FROŃSKI

Śmierć Barbary Radziwiłłówny
Józef Simmler, 1860
Muzeum Narodowe w Warszawie

Chodźmy gdzieś po pozowaniu!
Kawa? Ale najpierw spacer!
Niepojęte, proszę pani,
Ile czasu tutaj tracę.

Owszem, płaci mistrz niemało,
Może i nie doznam straty,
Lecz mnie boli całe ciało,
Jeszcze wyjdę stąd garbaty!

Pani leży, jakim prawem
Miałaby się ze mną równać?
W sen by mogła zapaść nawet,
Wieczny — jak Radziwiłłówna!

Bielsko-Biała, 10 marca 2024

 

Żydówka w pomarańczami
Aleksander Gierymski, 1880-1881
Muzeum Narodowe w Warszawie

Nie pomyślcie, że was niańczę,
Że traktuję was jak dzieci,
Ale mam tu pomarańcze,
W których włoskie słońce świeci.

Słońce włoskie czy tam jakie,
Tylko bierzcie, bo to zdrowe,
Zjecie wszystkie je ze smakiem,
Za to starą daję głowę!

Bierzcie, jedzcie… Takie życie,
Że nie co dzień idzie praca…
Jak zechcecie, tak zrobicie,
Ja do swoich drutów wracam.

Bielsko-Biała, 5 listopada 2022

 

Autoportret z paletą
Anna Bilińska-Bohdanowiczowa, 1887
Muzeum Narodowe w Krakowie

Jaki jest mój fach? No przecież,
Że malarka! Piękne życie!
Mam tu pędzle, jeśli chcecie,
To je zaraz policzycie.

Policzone? Wielkie brawa!
Sto dwadzieścia pięć? A gdzie tam!
Lecz to nie jest prosta sprawa,
Gdy malować chce kobieta,

Bo nas nie chcą kształcić w szkołach,
A przynajmniej nie w Warszawie…
Chcę malować i podołam,
I świat jeszcze zaciekawię!

Mikołów, 24 listopada 2022

 

Na statku (Colombo, Ceylon)
Julian Fałat, 1887
Muzeum Narodowe w Warszawie

No, pokażcie, co tam macie…
To ma być ciekawe? Wcale!
Stare? Z laki? A, po tacie?
Dość, zwariuję w tym upale!

Aleksandria, Suez, Aden,
Potem Bombaj, Goa, Koczin, Kollam —
Przez rejs cały dają radę
Tak mnie nękać! Cóż, ich rola…

Lecz coś kupię może jednak
Przyjaciółce mej, Nataszy…
Lecz nie to! Nataszko biedna,
To na pewno cię wystraszy.

Katowice, 12 listopada 2022

 

Rybak z siecią
Leon Wyczółkowski, 1891
Muzeum Narodowe w Krakowie

Sieć, wnuczęta, mi ponieście,
Bardzo mi pomogła w pracy,
Za to moje raki w mieście
Zaraz ludzie kupią jacyś.

Oj, nielekko dzisiaj było,
Mocno w kość mi dała rzeka,
Kocham ją, lecz to nie miłość
Dla starszego już człowieka.

Los rybaka to nie bajka —
Sprawiedliwie rzec należy…
Idę już, bo w domu fajka,
A mam tytoń całkiem świeży.

Mikołów, 8 listopada 2022

Maciej Froński (ur. w 1973 r. w Gliwicach) — poeta, tłumacz, dziennikarz muzyczny, prawnik. Mieszka w Bielsku-Białej. Tłumaczy poezję z angielskiego, francuskiego, rosyjskiego i włoskiego. Przełożył m.in. wiersze: Dantego Alighieri, Williama Blake’a, George’a Gordona Byrona, Rustica Filippiego, Giambattisty Marina, Francesca Petrarki, Percy’ego Bysshe Shelleya, Vladimira Stockmana, Jacoma de’ Tolomei i Williama Wordswortha. Publikował m.in. w: „Journal des Poètes”, „Jużnom Sijanii”, „Lampie”, „Litieraturnoj Gazietie”, „Literaturze na Świecie”, „Odrze” i „Poezji”. Tłumaczony na: chorwacki, czeski, francuski, rosyjski i ukraiński. Opublikował tomy poetyckie: Rozpoznanie bojem (2006), Poezja spokoju moralnego (2008) i Efekt zimnej wody (2016).

aktualności     o e-eleWatorze     aktualny numer     archiwum     spotkania     media     autorzy e-eleWatora     bibliografia     

wydawca     kontakt     polityka prywatności     copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved

zachodniopomorski miesięcznik literacki e-eleWator

copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved

Przejdź do treści