Skip to content

MAKSYMILIAN TCHOŃ

366 dzień

nadaremno
powołują świadków białego dnia
nadaremno
relegują tych, którzy dochowają tajemnicy w nocy przesileniem sławnej
nadaremno
wśród tych, gdzie nikt nic nie wie

albowiem
wiedza jest drugim słońcem dla ludzi
wiedza jest władzą i służy
zignorowanym
dlatego wyznaczam ciebie z masą summy
do Gabinetu Urzędu Trwania
rozpocznij i zawieś
a przy tym astronomiczną wiosną
rozwiąż sprawy lancetu nocy
by poroniła zdegustowanie
między osobą pełnosprawną a rzeczą przyziemną

i swój ranny zestrój
krój
z zaocznym wyrokiem
na ziemi i w ciszy niczyjej
na słońcu za wieczne docieranie się
z atmosferą skandalu
w mej epoce

środowisko istoty życia
wykona kontakt trzeciego stopnia
z cywilizacją liter
ucieknę z alfabetem
w krainę wedet
w gamę odcieni muzyki niebios

moi towarzysze
moi przełożeni
i moi podwładni
wrogowie moi nad wyraz
będą patrzeć z góry
na każdy lot
Perseidy
uderzającej z tytanicznym szabrując gwałtem
w matkę ziemię
nadaremno

powołaj świadków
releguj mizantropów
obdarz wiedzą
i niewiedzą nasyć

księżyce ze sławą, godnością i reputacją lukru
zdrajców

i wydaj prawomocny
wyrok
pozbawienia wolności
lat przestępnych

 

Co będzie, kiedy ręce odpadną od wierszy?[1]

Urodziłem się w prawej ziemi[2]
podano mi jadło z lewych rąk

pozdrawiano palcem serdecznym, przy czym kciuk łamano na języku

Pięścią zdobyłem zaufanie
będąc dla człowieka byłem z sercem na dłoni
palce drętwieją, palce drżą w nocy z pozycji snu
gdy ręka jest przyciśnięta masą ciała, nie umysłu

Nie interesuje mnie stopa procentowa
ani umysł skażony nieczystością
ograniczeniem moim nieskrępowanie komend i komet
(te błyszczą się w oku)

Pomarszczone dłonie alegorią pracy organicznej

Zdobyłem miłość i szacunek własnymi rękoma
tylko one ułożone do Amen prowadzą
w Drugą przestrzeń[3]

 

Chiaroscuro

idylla naszych spojrzeń
budzi kropkę na czole manifest
bliźniego wschodu

taką kropkę stawiam
pozbywając się brzegowych wyrazów
geometria twego ciała
podczas paktu nieagresji
kiedy gładziłem twe uda
a jednocześnie nie wystąpiłem zbrojnie przeciw
lęgowisku świateł i cieni
oznacza to kąt prosty
i deklinację mórz

w perwersji dnia codziennego
kiedy ja programuję ciebie
jako pasek zadań
smakuje mi czas i język
twoja poczta

nieodebrana
jako historiografia
naszej uczty
w Niebie
naszej uczty w Niebie

rodowód tego pochodzenia
to głodny z natury
Jowisz
swego przekonania
o drugiej ziemi

eliptyczne czynne nad głową
okręgi świadczą
o mej świętości
nieudokumentowanej
krynicą słów
gdzie wyjeżdżasz odpocząć

od ziemskiej
lub międzyplanetarnej
fundacji
na rzecz stawiania kropki nad i
gdy
serum prawdy

wypala na twych plecach
śródziemne prądy i dyfrakcje
w obszarze cienia
kiedy zbliżeni
falujemy

w fascynacji
wyższych uczuć
między nami
młoda polska

i fantom
złotych dni
które
stają się
sztuką
i bywają

czyste

 

Dialog niemożliwy, dialog ognia z wodą

rosną Pompeje
oddala się księżyc
ale książki będą na półkach
rzeka ż a l u tonie w piasku
dlatego
sprzedam pocisk w locie
i pochodzę w parze z nieszczęściem
a nadto napiszę wiersz z obfitym dekoltem

barwnością pokutną
herezja pochodzi z d y w i z j o n u nieświętych
otworzę drzwi do pokoju
z widokiem na wojnę

lepiej nie bądź nagi w ulu
w jaskini filozofów krzeszesz ogień w nieśmiałej duszy

całe ludzkie dziwowisko
tamuje prawdę odwieczną, każdy powie
j e s t e m z ł o d z i e j e m p o c a ł u n k ó w
a w bombie atomowej
mieści się p l u t o n egzekucyjny

w kieliszku win
znajdziesz odpuszczenie kreacji
n ó w sierpem ociosany

w nerwach — instrumentach szarpanych
potrzeba nam dyktatury miłości
dlatego w piwnicy z kolekcją w i n
światowe dziedzictwo

w podzięce
za sanskryt miłości

nasza rozmowa towarzyska
to będzie bieg przez p l o t k i

 

Koło lipowe

Pracuję w młynie
Rozdrabniam historię
W dziejach grzechu porzuciłem
Współczesność
W dziejach czystości porzuciłem
Tradycje
To moja próba wszystkiego pomiędzy
Jestem eseistą
I oceniam echo

 

[1] Zbigniew Herbert.

[2] Ius soli (z łac. prawo ziemi).

[3] Czesław Miłosz.

Maksymilian Tchoń (ur. w 1987 r.) — poeta. Absolwent Filologii Polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wiersze publikował m.in. w: „Akancie”, „Epei”, „Poezji dzisiaj”, „Wyspie”. Wydał tomy wierszy, m.in.: Http (2015), Potępiony (2016), Ziemia złych wyroków (2019), 40 i 4 (2022), Kto zatrzyma perseidy (2023) oraz tom esejów Rezerwat znaków przestankowych (2018). Tłumaczony na: angielski, portugalski, rosyjski, ukraiński i włoski.

aktualności     o e-eleWatorze     aktualny numer     archiwum     spotkania     media     autorzy e-eleWatora     bibliografia     

wydawca     kontakt     polityka prywatności     copyright © 2023 – 2025 e-eleWator . all rights reserved

zachodniopomorski miesięcznik literacki e-eleWator

copyright © 2023 – 2025 e-eleWator
all rights reserved

Przejdź do treści