RADOSŁAW DOMAZET
***
Miesiąc chronicznego niewyspania
Dzieli tylu
Od szaleństwa
Fatalny tydzień od samobójstwa
Zły dzień od zabójstwa
Kiedyś źle patrzyłem na ludzi którzy nie wytrzymali
Wyszli z roli rozrywając na szwie kostium bez szans na powrót
Dzisiaj myślę że niektórym kończy się fart
A inni nie mieli go nigdy
Urealniłem horyzont
Nie mam już żalu do potknięć
Porażek z samym sobą
Przez co żyję wygodniej
Z niewystrzeloną strzelbą
W swoim pokoju
***
Widziałem jak chłopiec na placu zabaw próbował złapać gołębia gołymi rękami
To niemożliwe
Każdy z nas tak walczył
Nikomu się nie udało
Trzeba mieć siatkę jak dzieci ze slumsów
Które wyćwiczone głodem
Łapią ptaki na obiad
Nic mu jednak nie powiedziałem
Ganiał aż do zmęczenia i przerwy na lody
Wróci do domu
Przemyśli sprawę
Opracuje taktykę
Będzie tu jutro pełen nadziei
Na całym świecie miliony chłopców próbują przelać swoje morza do dołków
Nie przeszkadzajcie im
***
Zbudujemy stację na Księżycu
Postawimy stopy na Marsie
Wylecimy za Układ Słoneczny
Pozyskamy nowe minerały
Zrobimy nasłuch na lata świetlne
Sfotografujemy nowe planety
Policzymy kolejne miliardy gwiazd
Stworzymy kosmiczne taksówki
Przekroczymy nieprzekroczone
A na Ziemi ludzie wciąż będą
Umierać z głodu
Radosław Domazet (ur. w 1995 r. w Warszawie) — doktorant historii na Uniwersytecie Warszawskim. Publikował w „Akancie” i „Toposie”.
aktualności o e-eleWatorze aktualny numer archiwum spotkania media autorzy e-eleWatora bibliografia
wydawca kontakt polityka prywatności copyright © 2023 – 2025 e-eleWator . all rights reserved
copyright © 2023 – 2025 e-eleWator
all rights reserved