Skip to content

ANNA CZYRSKA

Twoje nagie zdjęcie jest więcej warte niż twój wiersz

Przestrzegaj swoje dzieci, matko
przed seksem
ach
przyjemność, Bóg nie lubi przyjemności

Twój wers tak pięknie podsyca twoją
nagość, unosi się w słońcu dalekich podróży
PIĘKNE KOBIETY SĄ SZCZĘŚLIWE
są smutne, niekochane przez mężczyzn
tylko ich penisy wystają

w messengerze i mówią: Służysz mi do zaspokajania
Nie możesz czuć się nieszczęśliwa jako singielka
musisz jeść pączki pistacjowe i czekoladowe
i unosić się w blasku nieudanej sławy

5 minut to za mało by wskrzesić
jakieś uczucia niepotrzebne nikomu
wysyłam moje nagie zdjęcie jak miliony nagich zdjęć
kobiet w wersie nieustannego zakłamania
złamania
samotności

 

Twój nagi film jest więcej warty niż twój wykład o życiu ludzkim

Ta sama ulica patrzy, piszę erotyki
w seksie, szukając orgazmu w miłości
a może miłości w orgazmie

mężczyźni zakochują się przez pożądanie
kobiety lubią penisy i pośladki
dziś chmury nie patrzą tak złowrogo
nie straszą deszczem i końcem świata
niebo z północy idzie na zachód
kotku niebo jest tylko jedno

nagrywam filmik
ile jestem warta?
Filmiki innych kobiet są lepsze
cieszysz się twój penis jest jak moje trofeum
gdzie chcesz się spuścić?

Bóg jest rozczarowany tymi co czerpią
przyjemność z życia, nie wpuści nas w swoje wrota
gdzie jest moja cnota, kobieta już nie dziewica

nie może dać się poniżyć
jest tylko dobro i zło wyrwane z kontekstu
wyrwane z ciosów danej kobiecie
Kochanie, mam dni płodne a twoja żona
odlicza kolejną rozkosz
mam dni płodne a my nie możemy
być w ciąży

 

Moja społeczna masturbacja

Moja poezja jest jak niewidzialne słowo
zaklina realny świat wciąż w nim będąc
symulacja moich dni i tego słońca

planetarnego, który rozdaje kawałki
wiatry by rozwiewać moje włosy
jak wątpliwości co do mojego istnienia

dobrze mi, dobrze u twoich słów
co noszą kształty twoje dostojnego ciała
rozpinasz mój warkocz jakbyś odpinał
całokształt tej sieni
jesteśmy tu a nie tam
a może wciąż nas nie ma

 

Zaakceptuj tę planetę

niewiedza nigdy nie była potrzebna
wiedza o świecie
za szybą odchylonego deszczu
skrajnych podróży

wybory ale nie twoje
nie nasze
zaściankowość to zło
kariera, ambicja
miłość, dzieciaczki

zaakceptuj bo nie masz wpływu
twój smutek otulam
a światło rozsypuje się w cząsteczki
jak uczucia, które

nie istnieją i nie mają wzoru

 

Woda, powietrze, scalenie

uzupełniasz mnie delikatnym wczoraj
cień jest łykowaty
pod deszczem słońca

Anna Czyrska (ur. w 1985 r.) — pisarka, eseistka, z wykształcenia familiolog. Mieszka we Wrocławiu. Publikowała m.in. w: „Cegle”, „eleWatorze”, „Formacie Literackim”, „Migotaniach”, „Wyspie”. Autorka tomu wierszy Zero (2008) i powieści Level Empire (2010).

Karol Samsel: Praktyki. 7

aktualności     o e-eleWatorze     aktualny numer     archiwum     spotkania     media     autorzy e-eleWatora     bibliografia     

wydawca     kontakt     polityka prywatności     copyright © 2023 – 2025 e-eleWator . all rights reserved

zachodniopomorski miesięcznik literacki e-eleWator

copyright © 2023 – 2025 e-eleWator
all rights reserved

Przejdź do treści