Skip to content

EUGENIUSZ TKACZYSZYN-DYCKI

Większe i mniejsze żywoty polskie. 20

ARTEMSCY. Łagiernik Włodzimierz Zaleski. Albo łagiernik Michał Artemski. O Zaleskich i Artemskich będę pisał częściej, dziś skoncentrujmy się na pierwszej deportacji lwowian: „Tej nocy i następnego ranka transportami kolejowymi wywieziono ze Lwowa w głąb Rosji kilkanaście tysięcy Polaków. Ta akcja masowej wywózki musiała być uprzednio starannie przygotowana. Władzom sowieckim chodziło niewątpliwie o osłabienie liczbowe polskiego społeczeństwa. Kierowały się przy tym określonymi kryteriami. Za podstawowe kryterium uznawano poprzednią pracę w »aparacie ucisku«. (…) Innym kryterium było to, co określano jako działalność pasożytniczą. Wywożono więc także niektórych zamożniejszych przemysłowców i kupców oraz przedstawicieli wolnych zawodów. Wywiezione też zostały niemal wszystkie prostytutki” (10 II 1940).
Kilkanaście tysięcy lwowian. Czy to możliwe? A przecież wiem, że Tadeusz Kochanowicz (1910-1995) nie przesadza i nie koloryzuje. To autor nadzwyczajnych wspomnień (W Komi i gdzie indziej), nie muszę powiadać, że odchorowałem wspomnienia Kochanowicza. Polecam je Marii. I proszę o lekturę.
[24 X 2024]

 

AULICH ARTUR (1887-1941). Sybiraczka Maria z Bernackich Aulich (1893-1989), sybiraczka Katarzyna z Kiełbickich Wojnar (1880-1943). Sybirak Marian Sakowicz i łagiernik Adam Sakowicz, stryj Mariana, o którym czytam: „w latach 1945-1956 odbył niczym niezawinioną katorgę w łagrach Workuty, był tam »dochodiagą«, a od niechybnej śmierci uratowała go lekarka łagierniczka narodowości tatarskiej, która (…) przedłużyła pobyt stryja w szpitalu, aż nabył sił, by powrócić do morderczej pracy w kopalni”.
Zesłanka Rozalia Kurek i zesłanka Janina Stanisława Zimmerman-Gurdak (1896-1942). Przede mną relacja Marii Aulich (Pamiętnik. Rok 1940-1946), z której na pewno dowiem się o wywózkach lwowian. Bo Aulich deportowano ze Lwowa (13 IV 1940), wkrótce po uwięzieniu męża Artura Aulicha (10 IV 1940).
Odnotujmy tytuł relacji Mariana Sakowicza (W sowieckim jasyrze), ze wspomnień Aulich, Sakowicza i Wojnara będę korzystał po wielekroć. Zwłaszcza że Eugeniusz Wojnar pozostawił dwa istotne świadectwa.
[26 VI 2024]

 

BIAŁOSKÓRSKI KAZIMIERZ (ur. w 1914 roku). Deportowano nie tylko Strzyżewskich, ale i Czyżewskich, w tym Krystynę Czyżewską-Popielas, zmarłą 24 sierpnia 2023 roku. Nie przeoczmy pożegnania: „wielce życzliwa i uczynna dla ludzi, / Sybirak. / Piękny Człowiek”.
Ludwikę Żochowską wywieziono z Kołomyi (13 IV 1940), nie wiem i pewnie się nie dowiem, skąd wywieziono Czyżewskich. Z Kołomyi zabrano również Kazimierza Białoskórskiego, o którym mamy sporo informacji: „Zwolniony z łagru 2 X 1941 r. próbował zaciągnąć się do Armii Andersa — jednak bezskutecznie. Z miejscowości Forab nad Amudarią został przewieziony do miasta Frunze w Kirgizji, a potem ponownie do Kazachstanu (…)”.
Postaram się napisać cykl wierszy o sybirakach Czyżewskich, Strzyżewskich i Wiszniewskich, nie dbam o to, że po ketrelu z dnia na dzień opuściło mnie natchnienie. Po ketrelu i fluanxolu. O innych tabletkach nie chcę wspominać (pernazinum), musiałbym ciurkiem biadolić.
[14 VIII 2024]

 

BURZÓWNA DANUTA. W przypadku naszych sybiraków trudno o dokładne informacje, najczęściej trzeba pozostać przy jednym zdaniu: „rodzinę Józefa Burza odnaleziono w Zbarażu i w czerwcu 1940 roku wywieziono do obozu w posiołku Nierenża, rejon Ałdan, Jakucka Republika Autonomiczna”.
Danusia i Ziutka Burzówny, córki osadnika wojskowego na Wołyniu (Weteranówka), nie mogły uniknąć wywózki. Krawiec Edmund Bosakowski, niezwykły wołyński gawędziarz, podaje, że w osadzie Weteranówka mieszkało ponad sześćdziesiąt rodzin (63), z których wiele deportowano: „ten obraz pamiętam do dziś — i ten mroźny, zimowy poranek dnia 10 lutego 1940 roku”.
[12 VI 2025]

 

BURZYŃSKI CZESŁAW (1918-2002). Czytam Więźnia Gorłagu D 509 Jana Minorowicza z niemałym smutkiem. Bo zarzuciliśmy jego relację: „W obozie tym było wielu ludzi na poziomie, wielu miało wyższe wykształcenie. (…) Byli oni więźniami, podobnie jak bardzo dobry chirurg, Wroński, Polak stale mieszkający w Rosji, czy lekarz-dentysta, Żyd z Łodzi, były tłumacz przy delegacji rosyjskiej, która podpisywała układ z Japonią po jej klęsce na rzece Chałchyn-goł” (łagier pod Krasnojarskiem, 1943-III 1945).
Zarzuciliśmy także poezję Liliany Rydzyńskiej, my, Polacy, lubujemy się w nicnierobieniu, preferujemy zwłaszcza dyrdymałki i kocopałki. Może uda się ustalić nazwisko łodzianina?
Pieńkowscy i Sieńkowscy na zesłaniu. Zarówno Pieńkowscy, jak i Sieńkowscy pozostawili obszerne wspomnienia, nie mówiąc o łagierniku Czesławie „Burzy” Burzyńskim, który opublikował m.in. workuckie wiersze.
[14 III 2025]

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki (ur. w 1962 r. w Wólce Krowickiej k. Lubaczowa) — poeta. Laureat Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny (1991), Nagrody Literackiej im. Barbary Sadowskiej (1994), Nagrody Niemiecko-Polskich Dni Literatury w Dreźnie (1998), Hubert Burda Preis (2007), Nagrody Literackiej Gdynia (2006, 2009), Nagrody Literackiej NIKE (2009), Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius (2012, 2020), Nagrody Miasta Münster (2021). Wydał tomy wierszy: Nenia i inne wiersze (1990), Peregrynarz (1992), Młodzieniec o wzorowych obyczajach (1994), Liber mortuorum (1997), Kamień pełen pokarmu. Księga wierszy z lat 1987-1999 (1999, wyd. słoweńskie 2005), Przewodnik dla bezdomnych niezależnie od miejsca zamieszkania (2000, 2003), Daleko stąd zostawiłem swoje dawne i niedawne ciało (2003), Przyczynek do nauki o nieistnieniu (2003), Dzieje rodzin polskich (2005, wyd. austriackie 2012), Poezja jako miejsce na ziemi (2006), Piosenka o zależnościach i uzależnieniach (2008, 2009, 2018, wyd. czeskie 2018, wyd. litewskie 2020), Rzeczywiste i nierzeczywiste staje się jednym ciałem. 111 wierszy (2009, wyd. serbskie 2018), Oddam wiersze w dobre ręce (2010), Imię i znamię (2011), Podaj dalej (2012), 10 wierszy na wszelki wypadek (2012, w: Krzysztof Hoffmann Dubitatio. O poezji Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego), Antologia (2013), Kochanka Norwida (2014, 2023), Tumor linguae (Wiedeń 2015), Jasnowidzenie (2015, w: Grzegorz Tomicki Po obu stronach lustra. O poezji Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego), Nie dam ci siebie w żadnej postaci (2016), To ciało mogło być moje (2017), My się chyba znamy. 111 wierszy (2018), Dwie główne rzeki (2019), Gdyby ktoś o mnie pytał (2020), Ciało wiersza (2021), Przeszłość zagarnia swoje piękne dzieci (2025) oraz tom prozy Zaplecze (2002). Wybory wierszy ukazały się m.in. w języku angielskim, bułgarskim, czeskim, hiszpańskim, litewskim, niemieckim, serbskim, słoweńskim, ukraińskim i włoskim.

aktualności     o e-eleWatorze     aktualny numer     archiwum     spotkania     media     autorzy e-eleWatora     bibliografia     

wydawca     kontakt     polityka prywatności     copyright © 2023 – 2025 e-eleWator . all rights reserved

zachodniopomorski miesięcznik literacki e-eleWator

copyright © 2023 – 2025 e-eleWator
all rights reserved

Przejdź do treści