Skip to content

ANDRZEJ BALLO

O miałkości

Ludzie miałcy nienawidzą najczęściej tych, którzy ich miałkości doświadczyli i swoją bliską obecnością o niej przypominają. Ludzie miałcy boją się, aby wieść o ich słabościach się nie rozpowszechniała, więc próbują zamknąć gęby nienawidzonym, a arsenał sposobów jest wręcz nieograniczony. Gdy miałkość ma przy okazji prestiż i władzę, może zniszczyć każdego potencjalnego odkrywcę. Tłum zazwyczaj uwierzy tym znanym i popularnym. Ludzie miałcy otaczają się więc ludźmi miałkimi, takimi, którzy ich nie zdemaskują, chociażby z lęku przez własną demistyfikacją. Miernoty nigdy nie występują indywidualnie, łączą się w stada identycznie jak barany. Tyle że te zwierzęce są przyzwoitsze i chociaż zapłaczą, idąc na rzeź. Z kolei te ludzkie stratują się nawzajem, do końca nie wierząc, że może już być po wszystkim. Dlatego należy je strzyc… odwagą. Odwaga to jedyny sposób na miałkość, także własną.

Ale dlaczego akurat ta myśl przyszła mi do głowy? Czyżby nasze myśli losowała jakaś maszyna na wzór maszyny losującej lub ruletki? Czy jakiś niedostrzegalny dla nas bodziec budzi ją do istnienia? Są myśli dominujące, natrętne, ale są one zazwyczaj związane z naszymi codziennymi problemami. Ileż godzin zajmują nam myśli, jak zdobyć pieniądze na rachunki czy książki dla dzieci? Ileż dnia zajmują nam myśli o bliskości drugiego człowieka? Właściwie myśli te można by pogrupować w zbiory i uszeregować statystycznie. Ale po co? Podobna jest ich tematyka, ale nie ma na świecie dwóch takich samych myśli. Bezmyślność za to może być zbiorowa, i to jest najprawdopodobniej jej geneza. Zresztą, cóż znaczy najprawdopodobniej? Dlaczego do całości odwiecznych zdarzeń i motywów ludzkich działań stosujemy pojęcia wywodzące się z rachunku prawdopodobieństwa lub statystyki? Wszak te dziedziny istnieją stosunkowo od niedawna. Średniowieczny amant nie mógł przecież powiedzieć: „Moja luba najprawdopodobniej dziś do mnie nie przyjdzie”. W najlepszym wypadku mógł użyć słów „chyba” lub „nie wiem”. Współczesny amant, gdyby obliczył sobie pięćdziesiąt jeden procent prawdopodobieństwa, czekałby na lubą z nadzieją, a gdyby miał osiemdziesiąt procent szans, to byłby pewien. Ergo, kiedyś ludzie musieli być bardziej jednoznaczni i średniowieczna luba deklarowała: „przyjdę albo nie przyjdę”. System zerojedynkowy. Jest albo nie ma. Jak z uczciwością. To znacznie ułatwiało życie, choć nie było wtedy telefonów i prądu. Teraz luba może wysłać na kwadrans przed schadzką odmownego esemesa, zaburzając cały matematyczny cykl oczekiwania.

 

Źle rozumiana matematyka może szkodzić, a już całkiem zawodzi w miłości i związkach.

Zatem, jak dobrze, że omija ludzi miałkich.

Andrzej Ballo (ur. w 1964 r.) — poeta, prozaik, dramaturg, scenarzysta i autor tekstów piosenek. Mieszka od urodzenia w Lidzbarku Warmińskim. Wiersze, opowiadania i felietony publikował m.in. w: „eleWatorze”, „LaRiviście”, „Last and Found”, „Migotaniach-Przejaśnieniach”, „Pograniczach”. Jako gitarzysta akompaniuje Annie Jurksztowicz, dla której napisał słowa piosenek wydanych na płycie Poza czasem. Muzyka duszy (2014). Wiersze Andrzeja Ballo śpiewa też Monika Lidke na płycie Gdyby każdy z nas (2017). Jego dramat Wszystko przez Judasza (2015) został wyreżyserowany przez Stefana Friedmana i Piotra Szwedesa. Wydał tomy wierszy: Anonse i przepowiednie (2011), Wiersze algebraiczne (2011), Wiersze napisane (2011), Niebawem (2012), Wierszem (2012), Lubię to! (2013), Zapewne (2014), Zaiste (2014), Wiersze kolejne (2015), Ballo Amoroso. Wiersze z miłości (2015), Komukolwiek (2015), Owszem (2016), Poniekąd (2016), Onegdaj (2018), Tempus fugit (2020), Albowiem 2021), Bodajże (2021), Niczyje (2023) oraz powieści: Dowód ontologiczny (2017), Made in Roland (2020).

aktualności     o e-eleWatorze     aktualny numer     archiwum     spotkania     media     autorzy e-eleWatora     bibliografia     

wydawca     kontakt     polityka prywatności     copyright © 2023 – 2026 e-eleWator . all rights reserved

zachodniopomorski miesięcznik literacki e-eleWator

copyright © 2023 – 2026 e-eleWator
all rights reserved

Przejdź do treści